Tak czekam. Aż mnie trzęsie.
Jestem już po egzaminie wewnętrznym w OSK w którym musiałem napisać test aby mogli mnie zapisać na egzamin państwowy. Zostawić należało także kasę, łącznie 134 złote, ponieważ mam razem i teorię i praktykę. Dowód też. I mam już datę egzaminu, ale żeby nie zapeszać może nie będę zdradzał. Jak się uda, to się pochwalę i opiszę wszystko co i jak. Z największymi szczegółami.
Także w tym poście chciałbym podziękować za miłe słowa jakie piszecie pod moim adresem. Jest to naprawdę miłe.
Wracając jednak to tego egzaminu, pewnie już pisałem ale tak dla przypomnienia. Odbędzie się on na Toyocie Yaris, czerwona opisana EGZAMIN. Więc jeśli ktoś będzie widział taki pojazd i kierowcę w stresie to być może będę to ja. :D Nie ma się co śmiać pogadałem z kolegami którzy już są po egzaminie. Przez pierwsze parę minut noga lata na sprzęgle jak szalona. Najgorsze jest to żeby nie zaczęła latać podczas wykonywania łuku na placu bo wtedy może się to różnie skończyć. Ale nie będę dalej krakał bo wykracze. A nie chciałbym...
Bardzo krótki post ale musiałem się z moimi czytelnikami podzielić tą informacją :]
Więc jeśli mi dobrze życzycie to (a niech będzie trochę zdradzę tajemnicy:D ) w pewien wtorek trzymajcie kciuki. Ale nie ten najbliższy :D
Do następnego postu :)
Nara :]
Witam. Aż sobie przypomniałem, jak to z egzaminem wyglądało w moim przypadku. Kiedy to było.... 12 lat temu :/ Brrrr.... aż mnie ciary przeszły jak pomyślałem że miałbym zdawać jeszcze raz. Trochę tu poprzeglądałem i poczytałem. Muszę przyznać że fajnie sobie poczynasz. Postaram się zaglądać od czasu do czasu. Jak tylko znajdę trochę czasu między trasami :) Pozdrawiam i powodzenia z egzaminem.
OdpowiedzUsuńPowodzenia na egzaminie !!! Ja zdałem za pierwszym razem, tobie także tego życzę !!!
OdpowiedzUsuńkolego mi też noga latała, nie ma czego się bać ! :) zapraszam do mnie i powodzenia ;)
OdpowiedzUsuń