sobota, 26 stycznia 2013

Czuje się zaszczycony

Czuje się zaszczycony. To co się stało, przeszło moje wszelkie oczekiwania. Nigdy nie powiedziałbym że coś takiego mi się przydaży. Mnie? Eee, gdzie tam, są lepsi...

Ale pomalutku od początku. Pod jednym z moich wpisów pojawił sie komentarzach, że ma ktoś dla mnie propozycję i aby się odezwał na zostawiony email. Okej, spoko pisze. Piszą wiadomość myślałem że ktoś pewie będzie miał jakiś pomysł aby urozmaicić bloga, zapodać jakieś tematy czy coś w tym stylu.
Wiadomość wysłana, czekałem na odpowiedź. Długo nie czekałem. Dodać muszę, jak się okazało w odpowiedzi jaka nadeszła do mnie, że pisze przedstawiciel redakcji portalu TruckFocus.

Może pokaże Wam kawałek wiadomości którą dostałem: 


W najbliższym czasie zamierzamy rozpocząć publikacje nowego cyklu artykułów
tworzonych przez kierowców dla kierowców. Cykl będzie opierał się na znanych
blogerach-kierowcach. W związku z tym, chcielibyśmy zaprosić Pana do
współpracy.


Więc od razu odpisałem że nie jestem kierowcą, na tą wiadomość także dostałem odpowiedź, że faktycznie nie doczytali tego, lecz mój blog został wybranych, że ich zainteresował. No to od razu banan na twarzy. Mój blog nie jest taki aż zły, tak sobie pomyślałem.

Następnie do zadaniu pytania, co ja właśnie miałbym dokładnie zrobić otrzymałem taką o to odpowiedź:

A może udałoby się
Panu stworzyć tekst, streszczający Pana zainteresowania, plany zawodowe na
przyszłość i drogę do osiągnięcia tego celu. Przy okazji wyjaśniłby Pan skąd
akurat takie zainteresowania (w gruncie rzeczy nietypowe).
Jest na to czas, publikację planujemy na za kilka tygodni.
Rzecz jasna tekst nie byłby specjalnie dla nas, ale także na bloga.

Myślę sobie czemu nie. Przecież jak mi się nie uda to nie pokażą tego i cześć.
Poza tym wiem że głosili się z tym także do nolibab'a. Więc można powiedzieć że jestem w doborowym gronie. Poza tym  jeśli tacy prawdziwi szoferzy napiszą swoje teksty, mój przy nich wypadnie blado. Ale spróbuje. Na początku lutego powinienem mieć więcej wolnego więc będę pisał. Oczywiście ten wpis pojawi się także tutaj na blogu ;-)

To tyle ;-)

Do następnego :D

Albert - Radar

Cześć ;D

Pewnie wielu z Was, tak samo jak ja, oglądało wszystkie filmy produkcji KD Truck'a czyli znanego nam Krzysztofa. Nastał czas w którym KD zakończył działalność internetową i nie ma filmów. Ja zacząłem szukać czy jest ktoś kto robi coś podobnego. Znalazłem kilku userów YT ale zawsze był niedosyt. Człowiek się przyzwyczaił do KDTruck'a. Tak nawiasem mówiąc, jeśli to czytasz Krzysiu to bardzo Cię pozdrawiam! Wielki szacunek za pracą jaką wykonywałeś z nagrywaniem itp.
Szukałem, szukałem aż znalazłem.

Jest człowiek na YT który robi równie genialne filmy.
Polak, ale mieszkający od 6 lat w Angli. Na imię ma Albert, oraz ksywkę z którą się spotkałem - Radar. Skąd taka ksywka, nie mam zielonego pojęcia. Przejrzałem jego jeden film, uśmiałem się, bo ma poczucie humoru i niektóre filmy są z przysłowiowym jajiem. Po jedym filmie, był drugi, potem trzeci, po nim poleciał ode mnie "sub" dla Jego kanału.

Wczoraj zwróciłem się do niego z pytaniem czy mogę to niejako zareklamować u siebie na blogu. Oczywiście podałem adres oraz zaprosiłem go tutaj. Odezw z jego strony był szybki i miły. Bez żadnych przeszkód pozwolił mi to uczynić.
Tak więc zapraszam Was wszystkich do oglądanie jego filmów, gwarantuję Wam że nikt się nie zawiedzie.
Jego nikt na YT: http://www.youtube.com/user/RadarNoRaczej podałem tutaj link do jego profilu. Każdy znajdzie tam coś dla siebie.

Albert, także jeśli to czytasz, to bardzo Cię pozdrawiam, wiedz że z wielką niecierpliwością czekam na każdy kolejny, genialny film. Twoje poczucie humoru w  filmach dodaje czegoś niesamowitego, co sprawia że filmy są jeszcze lepsze. Wielu jest którzy kręcą filmy, lecz tulko niewielu robi to tak genialnie. Ty jesteś w tej grupie.

I tym oto wywodem kończę tego posta ;-)

Do filmów, marsz ! :D

Cześć ;-)